wtorek, 2 grudnia 2025

Dzień Patrona Pszczelarzy – Świętego Ambrożego zorganizowany przez Koło Pszczelarzy w Przeworsku i obchodzony w dniu 30 listopada 2025 r.

 Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w Klasztorze OO. Bernardynów, której przewodniczył ks. bp Edward Białogłowski. Po Eucharystii odbyło się spotkanie pszczelarzy oraz zaproszonych gości.

W uroczystości uczestniczyły poczty sztandarowe z  Koła Pszczelarzy w Jarosławiu
i Przeworsku

Mszy Świętej koncelebrowanej w intencji przeworskich pszczelarzy przewodniczył i homilię wygłosił ksiądz biskup Edward Białogłowski

Zgodnie z tradycją, senior przeworskich pszczelarzy – Pan Roman Maternowski przekazał w darze ołtarza okazały paschał

Za sprawą brata Władysława Wyki, przeworscy pszczelarze mogą szczycić się posiadaniem relikwii św. Ambrożego, które znalazły swoje miejsce na ołtarzu podczas uroczystej mszy pszczelarskiej, a na zakończenie tej mszy ksiądz biskup pobłogosławił nimi uczestników liturgii mszalnej.

Następnym punktem uroczystości było spotkanie w restauracji TERAPIA.

Swoją obecnością uroczystość zaszczycili: ksiądz biskup Edward Białogłowski, ojciec Ludwik Żołnierczyk z klasztoru oo. Bernardynów, starosta Powiatu Przeworskiego, burmistrz Miasta Przeworska, wójt Gminy Przeworsk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Przeworsku, przedstawiciele samorządu Województwa Podkarpackiego oraz Urzędu Miasta i Gminy
w Kańczudze

 Nie pogardzili również naszym zaproszeniem koledzy z Koła Pszczelarzy w Jarosławiu.

 

Obecność osób zarządu Męskiego Chóru „ECHO” w Przeworsku jest świadectwem bliskiego kontaktu chórzystów z pszczelarzami.


Zaproszonych gości i uczestników spotkania powitał prezes Koła Pszczelarzy w Przeworsku
Mirosław Jarosz.

„Działając w imieniu Zespołu ds. Historii i Tradycji przy naszym Kole Pszczelarzy przekazuję Jego Ekscelencji księdzu biskupowi na pamiątkę wspólnych spotkań napisaną przez Władysława Małoważnego w formie legendy „Przeworską o bartnikach opowieść”. A przekazuję ją otwartą, bo może ksiądz biskup zawiesi oko na grafice i jeszcze dzisiaj, zanim weźmie do ręki brewiarz przed wieczorną kompletą zechce ją przeczytać”. Takimi słowy zwrócił się do księdza biskupa przekazujący opowieść Stanisław Żyła.

A DLA UZUPEŁNIENIA I POSZERZENIA WIEDZY………

Niżej przedstawiam wybrane fragmenty artykułu zatytułowanego „ŚWIĘTY AMBROŻY BLIŻEJ NAS” , który przed kilkunastu laty znalazłem w Internecie pióra Jerzego Gnerowicza. A Jerzy Gnerowicz to postać nietuzinkowa: autor książek w kategorii powieść historyczna, mgr inż. leśnictwa; inżynier rolnictwa; licencjat w specjalności bankowość, mistrz pszczelarski, jest pasjonatem - pszczelarzem, nie tylko działa w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Kaliszu, ale również gromadzi eksponaty i informacje na temat pszczół i pszczelarstwa.

Stanisław Żyła

Święty Ambroży bliżej nas (?)

(fragmenty artykułu)

Ambroży z Mediolanu był w dziejach Kościoła postacią nietuzinkową. Już za życia cieszył się wielkim autorytetem moralnym, o czym świadczą nadawane mu tytuły – Kolumny Kościoła czy Perły, która błyszczy na palcu Bożym. W sposobie myślenia i praktyce życiowej wyróżniał się silną wolą, praktycznym zmysłem i poczuciem ładu, karności i sprawiedliwości. Ostatnia w kolejności z wymienionych cech, zapewne czyniła go wrażliwym na krzywdę ludzką i tym tłumaczy się fakt, że własny, znaczący majątek poświęcił na poprawę losu ubogich, co zresztą pozwoliło mu publicznie wyrażać śmiałe poglądy na własność prywatną, która miała, według niego, charakter umowny i dowolny. Pierwotnie bowiem istniała wspólnota dóbr, jednak nie zachęcał tym samym do przywrócenia pierwotnej równości. Piętnował chciwość, kładł nacisk na należyte użytkowanie dóbr i spoczywający na bogatych obowiązek wspierania potrzebujących.

Ambroży z Mediolanu pochodził z arystokratycznego rodu. Ojciec przygotowywał go do kariery w państwowej administracji cesarstwa, toteż otrzymał staranne wykształcenie. Zapewne ten fakt sprawił, że już jako biskup, wyrażał w homiliach (na bazie których powstały potem pisma egzegetyczne) zamiłowanie do alegorii – zgodnie z zasadą, że litera zabija, a duch ożywia. Ten rzadki u mówców dar stanowił istotny element jego egzegezy uprawianej dla celów duszpasterskich. Według zasad tradycyjnej retoryki, której uczył się zapewne u najlepszych mistrzów, w swoich mowach posługiwał się prozą artystyczną. Stąd znajdziemy w jego tekstach aforyzm, który z czasem stał się przysłowiem, a który wypada znać na pamięć, bo brzmi on: Dobra mowa jest jak plaster miodu.

Ambroży miał rozległą wiedzę i opanowaną sztukę wygłaszania mów. Nic dziwnego, że w swych kaznodziejskich wystąpieniach stosował starannie dobrane, różnorodne środki słownego przekazu. Widocznie uznawał je za skuteczne, albowiem było w jego wypowiedziach wiele symboliki i porównań zapożyczonych ze świata roślin i zwierząt, nie wyłączając pszczół. Z racji wykształcenia kwestie te najwidoczniej były mu dobrze znane, bo kierując słowo pasterskie do osób sprawujących w państwie władzę, w tym także do cesarza, wskazał, że w karaniu powinni być oni łagodni, (...) bo i król roju – ten, choć posiada żądło – odznacza się wielką łagodnością i nie używa go do pomsty.

Święty Ambroży pisał też rozprawy skierowane do kobiet, co w jego czasach było raczej rzadkością. Wspomnę tu o traktacie zatytułowanym O dziewictwie, w którym porównując dziewice do pszczół, posłużył się również symboliką pszczoły, pisząc: (...) Dziewictwo jest pracowite, czyste i wstrzemięźliwe, a macierzyństwo dziewicy jest owocem warg wolnych od gorzkości. Z kolei przyrównując pszczoły do dziewic, napisał: pszczoły zachowują nieskazitelność ciała; z tego powodu rozmnażając się nie cierpią.

Jedną z perełek ambrozjańskich myśli, wartą zadumy o każdym poranku, są słowa: (...) Idźmy drogą mądrości, po której nie stąpali synowie chwalących się i chełpiących. Można przyjąć, że brzmią one jak wiecznie aktualny drogowskaz Mediolańskiej Pszczoły. Zainteresowanych informuję, że cytat ten pochodzi z szóstego listu mediolańskiego biskupa, do przyjaciela – Ireneusza.

Różni autorzy podają różne liczby zachowanych listów, które wyszły spod jego ręki. Najczęściej mówi się, że zachowały się 93 listy adresowane do różnych osób. W większości dotyczą one kwestii teologicznych i moralnych. Stąd zawarte w nich wyjaśnienia odnoszą się na ogół do kwestii interpretacji Pisma Świętego, obejmują także istotne pojęcia odnoszące się do codziennego życia wspólnoty chrześcijańskiej, jak: sprawiedliwość, życzliwość, skromność, posłuszeństwo, czystość, mądrość, pokora, męstwo, dziewictwo itp. O podobne rady zgłaszało się do niego wiele osób, nawet z dalekich stron.

W bogatej spuściźnie po świętym z Mediolanu znajdziemy wiele uwag bliskich pszczelarskiej tradycji, albowiem odnoszą się do przyrodniczej identyfikacji jego wskazań i zaleceń. Profesor J. Pałucki w pracy o świętym Ambrożym napisał:

(...) W swych ekshortacjach pastoralnych (tj. zachętach) stosował, jako motywację, przykłady wzięte z natury, które miały ułatwiać ich akceptację. Uważał, bowiem, iż człowiek stworzony zgodnie z prawami natury, wezwany jest, by być jej posłusznym, gdyż tylko wówczas nikomu nie będzie szkodził. (...) Natura, jako twór Boga jest mądra i piękna, dlatego Ambroży zachęcał, aby naśladować i podziwiać jej piękno (...).

Jeśli ktoś twierdzi, że uznaje w postaci św. Ambrożego swojego patrona, to tym samym deklaruje się religijnie i intelektualnie i wypadałoby, aby o świętym, którego wybrał w życiu pszczelarskim za swego duchowego przewodnika, wiedział cokolwiek więcej, aniżeli treść słynnej legendy o maleńkim Ambrożym i cudownym uchronieniu go od roju pszczół, który uwiązał się na jego kołysce.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz