Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w Klasztorze OO. Bernardynów, której przewodniczył ks. bp Edward Białogłowski. Po Eucharystii odbyło się spotkanie pszczelarzy oraz zaproszonych gości.
W uroczystości uczestniczyły poczty
sztandarowe z Koła Pszczelarzy w
Jarosławiu
i Przeworsku
Mszy Świętej koncelebrowanej w
intencji przeworskich pszczelarzy przewodniczył i homilię wygłosił ksiądz
biskup Edward Białogłowski
Zgodnie z tradycją, senior przeworskich pszczelarzy – Pan Roman Maternowski przekazał w darze ołtarza okazały paschał
Następnym punktem
uroczystości było spotkanie w restauracji TERAPIA.
Swoją obecnością uroczystość zaszczycili: ksiądz biskup Edward Białogłowski, ojciec Ludwik Żołnierczyk z klasztoru oo. Bernardynów, starosta Powiatu Przeworskiego, burmistrz Miasta Przeworska, wójt Gminy Przeworsk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Przeworsku, przedstawiciele samorządu Województwa Podkarpackiego oraz Urzędu Miasta i Gminy
w Kańczudze
Obecność osób zarządu Męskiego Chóru „ECHO” w Przeworsku
jest świadectwem bliskiego kontaktu chórzystów z pszczelarzami.
Zaproszonych gości i uczestników spotkania powitał prezes
Koła Pszczelarzy w Przeworsku
Mirosław Jarosz.
„Działając w imieniu Zespołu ds. Historii i Tradycji przy naszym Kole Pszczelarzy przekazuję Jego Ekscelencji księdzu biskupowi na pamiątkę wspólnych spotkań napisaną przez Władysława Małoważnego w formie legendy „Przeworską o bartnikach opowieść”. A przekazuję ją otwartą, bo może ksiądz biskup zawiesi oko na grafice i jeszcze dzisiaj, zanim weźmie do ręki brewiarz przed wieczorną kompletą zechce ją przeczytać”. Takimi słowy zwrócił się do księdza biskupa przekazujący opowieść Stanisław Żyła.
A DLA UZUPEŁNIENIA I POSZERZENIA WIEDZY………
Niżej przedstawiam wybrane fragmenty artykułu
zatytułowanego „ŚWIĘTY AMBROŻY BLIŻEJ NAS” , który przed kilkunastu laty
znalazłem w Internecie pióra Jerzego
Gnerowicza. A Jerzy Gnerowicz to postać nietuzinkowa: autor książek w
kategorii powieść historyczna, mgr inż. leśnictwa; inżynier rolnictwa;
licencjat w specjalności bankowość, mistrz pszczelarski, jest
pasjonatem - pszczelarzem, nie tylko działa w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w
Kaliszu, ale również gromadzi eksponaty i informacje na temat pszczół i pszczelarstwa.
Stanisław Żyła
Święty Ambroży bliżej nas (?)
(fragmenty
artykułu)
Ambroży z
Mediolanu był w dziejach Kościoła postacią nietuzinkową. Już za życia cieszył
się wielkim autorytetem moralnym, o czym świadczą nadawane mu tytuły – Kolumny
Kościoła czy Perły, która błyszczy na palcu Bożym. W sposobie
myślenia i praktyce życiowej wyróżniał się silną wolą, praktycznym zmysłem i
poczuciem ładu, karności i sprawiedliwości. Ostatnia w kolejności z
wymienionych cech, zapewne czyniła go wrażliwym na krzywdę ludzką i tym
tłumaczy się fakt, że własny, znaczący majątek poświęcił na poprawę losu
ubogich, co zresztą pozwoliło mu publicznie wyrażać śmiałe poglądy na własność
prywatną, która miała, według niego, charakter umowny i dowolny. Pierwotnie
bowiem istniała wspólnota dóbr, jednak nie zachęcał tym samym do przywrócenia
pierwotnej równości. Piętnował chciwość, kładł nacisk na należyte użytkowanie
dóbr i spoczywający na bogatych obowiązek wspierania potrzebujących.
Ambroży z Mediolanu pochodził z
arystokratycznego rodu. Ojciec przygotowywał go do kariery w państwowej
administracji cesarstwa, toteż otrzymał staranne wykształcenie. Zapewne ten
fakt sprawił, że już jako biskup, wyrażał w homiliach (na bazie których powstały
potem pisma egzegetyczne) zamiłowanie do alegorii – zgodnie z zasadą, że litera
zabija, a duch ożywia. Ten rzadki u mówców dar stanowił istotny element
jego egzegezy uprawianej dla celów duszpasterskich. Według zasad tradycyjnej
retoryki, której uczył się zapewne u najlepszych mistrzów, w swoich mowach
posługiwał się prozą artystyczną. Stąd znajdziemy w jego tekstach aforyzm,
który z czasem stał się przysłowiem, a który wypada znać na pamięć, bo brzmi
on: Dobra mowa jest jak plaster miodu.
Ambroży miał
rozległą wiedzę i opanowaną sztukę wygłaszania mów. Nic dziwnego, że w swych
kaznodziejskich wystąpieniach stosował starannie dobrane, różnorodne środki
słownego przekazu. Widocznie uznawał je za skuteczne, albowiem było w jego
wypowiedziach wiele symboliki i porównań zapożyczonych ze świata roślin i
zwierząt, nie wyłączając pszczół. Z racji wykształcenia kwestie te
najwidoczniej były mu dobrze znane, bo kierując słowo pasterskie do osób
sprawujących w państwie władzę, w tym także do cesarza, wskazał, że w karaniu
powinni być oni łagodni, (...) bo i król roju – ten, choć posiada żądło –
odznacza się wielką łagodnością i nie używa go do pomsty.
Święty
Ambroży pisał też rozprawy skierowane do kobiet, co w jego czasach było raczej
rzadkością. Wspomnę tu o traktacie zatytułowanym O dziewictwie, w którym
porównując dziewice do pszczół, posłużył się również symboliką pszczoły,
pisząc: (...) Dziewictwo jest pracowite, czyste i wstrzemięźliwe, a
macierzyństwo dziewicy jest owocem warg wolnych od gorzkości. Z kolei
przyrównując pszczoły do dziewic, napisał: pszczoły zachowują
nieskazitelność ciała; z tego powodu rozmnażając się nie cierpią.
Jedną z
perełek ambrozjańskich myśli, wartą zadumy o każdym poranku, są słowa: (...) Idźmy
drogą mądrości, po której nie stąpali synowie chwalących się i chełpiących.
Można przyjąć, że brzmią one jak wiecznie aktualny drogowskaz Mediolańskiej
Pszczoły. Zainteresowanych informuję, że cytat ten pochodzi z szóstego
listu mediolańskiego biskupa, do przyjaciela – Ireneusza.
Różni
autorzy podają różne liczby zachowanych listów, które wyszły spod jego ręki.
Najczęściej mówi się, że zachowały się 93 listy adresowane do różnych osób. W
większości dotyczą one kwestii teologicznych i moralnych. Stąd zawarte w nich
wyjaśnienia odnoszą się na ogół do kwestii interpretacji Pisma Świętego,
obejmują także istotne pojęcia odnoszące się do codziennego życia wspólnoty
chrześcijańskiej, jak: sprawiedliwość, życzliwość, skromność, posłuszeństwo,
czystość, mądrość, pokora, męstwo, dziewictwo itp. O podobne rady zgłaszało się
do niego wiele osób, nawet z dalekich stron.
W bogatej
spuściźnie po świętym z Mediolanu znajdziemy wiele uwag bliskich pszczelarskiej
tradycji, albowiem odnoszą się do przyrodniczej identyfikacji jego wskazań i
zaleceń. Profesor J. Pałucki w pracy o świętym Ambrożym napisał:
(...) W
swych ekshortacjach pastoralnych (tj. zachętach) stosował, jako motywację,
przykłady wzięte z natury, które miały ułatwiać ich akceptację. Uważał, bowiem,
iż człowiek stworzony zgodnie z prawami natury, wezwany jest, by być jej
posłusznym, gdyż tylko wówczas nikomu nie będzie szkodził. (...) Natura, jako
twór Boga jest mądra i piękna, dlatego Ambroży zachęcał, aby naśladować i
podziwiać jej piękno (...).
Jeśli ktoś
twierdzi, że uznaje w postaci św. Ambrożego swojego patrona, to tym samym
deklaruje się religijnie i intelektualnie i wypadałoby, aby o świętym, którego
wybrał w życiu pszczelarskim za swego duchowego przewodnika, wiedział cokolwiek
więcej, aniżeli treść słynnej legendy o maleńkim Ambrożym i cudownym
uchronieniu go od roju pszczół, który uwiązał się na jego kołysce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz